Reklama
  • Piątek, 8 stycznia (13:06)

    Jak nie chrapać?

Ci, którzy chrapią, najczęściej o tym nie wiedzą. Dopóki nie przyjdzie im dzielić z kimś pokoju lub łóżka…

Nieprzespane noce, wybudzanie się i problemy z zasypianiem… Nie, na to nie skarżą się chrapiący, lecz ich towarzysze niedoli. Nie dziwi więc, że chrapanie staje się powodem nieporozumień partnerskich i drażliwości.

Reklama

Chrapanie jest wynikiem spowodowanej oddechem wibracji rozluźnionych podczas snu tkanek tylnej ściany gardła. Samo chrapanie nie jest uważane za szkodliwe (o ile nie jest połączone z bezdechem sennym!), ale mimo to zostało zaliczone do poważnych problemów zdrowotnych.

A to dlatego, że hałas o wartości 30 decybeli wystarczy, aby przerwać czyjś sen, a dźwięk chrapania może przekroczyć nawet 80 decybeli. Konsekwencjami chrapania u osoby chrapiącej są: niedostatek snu, prowadzący do przewlekłego zmęczenia; problemy z koncentracją; drażliwość i senność w ciągu dnia.

W pozbyciu się chrapania pomaga w pierwszej kolejności odstawienie używek (alkoholu i nikotyny), schudnięcie (jeżeli obwód w pasie przekracza 80 cm) oraz zmiana pozycji, w jakiej śpimy.

Najlepiej spać na brzuchu lub na boku. Jeśli to nie pomoże, warto spróbować dostępnych w drogeriach specyfików przeciwko chrapaniu: od plastrów po spraye. Być może któryś z nich rozwiąże nasz problem.

KD

Chrapanie może być groźne dla życia

Jeśli chrapanie połączone jest z bezdechem sennym (czyli chwilowym zatrzymaniem oddechu), wówczas należy skonsultować się z lekarzem. Nieleczony bezdech stanowi zagrożenie dla życia.

Wg badania „Snoreeze 2001 Census”: 39% osób chrapiących uważa, że chrapanie miało niekorzystny wpływ na ich relacje z partnerem/partnerką; 56% podało, że chrapanie było powodem sprzeczek; 10% rozważało życie w separacji na skutek chrapania partnera.

TV14
Więcej na temat:Nie | chrapanie

Zobacz również

  • Pięćdziesięciosześcioletnia pani Anna zgłosiła się do mnie z nieznacznymi bólami pleców, nasilającymi się podczas wstawania i siadania. Pacjentka przeszła niedawno menopauzę. U jej starszej o... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.