Reklama
  • Czwartek, 25 lutego (15:05)

    Jak leczyć zimowe urazy?

Lodowiska oraz stoki to miejsca, które w czasie ferii cieszą się największą popularnością. A tam wyjątkowo łatwo o kontuzje. O czym powinniśmy pamiętać, wybierając się na łyżwy lub narty?

Lekarze przestrzegają, że najwięcej urazów mają początkujący narciarze i łyżwiarze, a tuż za nimi plasują się… wytrawni sportowcy, którzy jeżdżą z większą prędkością i bardziej ryzykownie. Bo kontuzje dotyczą każdego.

Nogi, ręce, no i głowa!

Reklama

Zimowe szaleństwo sprzyja zwichnięciom, stłuczeniom oraz złamaniom, i to nie tylko nóg, ale także i rąk (zwłaszcza nadgarstków), a nawet głowy (twarz, nos czy wargi).

Dlatego podstawą uniknięcia kontuzji jest dobry sprzęt (ochraniacze i kask). Ale to zaledwie początek…

Zaprawa – połowa sukcesu

Najczęstszą przyczyną kontuzji sportowych jest… przecenienie swoich możliwości. Po całorocznym siedzeniu za biurkiem, nasze mięśnie i stawy nie są przyzwyczajone do wysiłku fizycznego.

Kiedyś narciarze sami wchodzili na stok, co przy okazji było doskonałą zaprawą, obecnie wjeżdżamy na górę wyciągiem i od razu zaczynamy zjeżdżać. To bardzo niebezpieczne!

Kilka przysiadów, przebieżka, a przede wszystkim rozciąganie mięśni i ścięgien zmniejszy ryzyko urazów.

Uwaga! Rozgrzewka powinna trwać przynajmniej 15 minut.

Co nam grozi?

Najłagodniejszą kontuzją jest lekkie stłuczenie, które warto posmarować maścią z arniką. Gorzej, jeśli zdarzy się nam uraz więzadeł w kolanie. Dochodzi do niego, gdy nienaturalnie wygniemy kolano albo zbyt intensywnie je obciążymy.

Silny ból szybko ustępuje (można nawet chodzić), ale po pewnym czasie powraca, pojawia się obrzęk i krwiak. W takiej sytuacji należy zejść ze stoku czy lodowiska, zrobić zimny okład i udać się do lekarza.

Obok kłopotów z więzadłami w kolanie i stłuczeniami, narażeni jesteśmy też na poważniejsze urazy, m.in. złamania oraz pęknięcie (lub zmiażdżenie) łękotki.

Kiedy mamy wypadek

W takiej sytuacji najważniejsze są pierwsze minuty i rozpoczęcie właściwej terapii w ciągu 48 godzin. Przede wszystkim nie można samodzielnie (ani z pomocą bliskich czy przyjaciół) zjeżdżać ze stoku czy lodowiska. Od razu należy powiadomić służby pomocnicze.

Niezastosowanie się do tej rady skutkuje często dłuższą rehabilitacją, a nawet pogłębieniem urazu. Przy okazji przypominamy o wykupieniu ubezpieczenia zdrowotnego, zwłaszcza przy wyjazdach zagranicznych.

MJ

PAMIĘTAJ! Na każdym stoku narciarskim są obecne służby pomocnicze, dlatego zapisz w telefonie komórkowym numer do ratowników na danym stoku. Dzięki nim szybko otrzymasz pomoc i dotrzesz do lekarza.

Tele Tydzień

Zobacz również

  • Trzeba to zrobić jak najszybciej! Należy go wyjąć delikatnie, ale stanowczo. Można do tego zabiegu użyć kleszczołapki, specjalnej karty do usuwania kleszcza lub pęsety, pozwalającej chwycić... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.